19 gru 2019

Mini bezy

Mini bezy. Nieidealne, o różnych kształtach. Nie z cukierni, ale z domowej kuchni. Kruche z zewnątrz i lekko ciągnące w środku. Doskonałe. Pyszne. Bardzo słodkie. Uwielbiane przez dzieci, ale i przez dorosłych. Świetny pomysł na wykorzystanie białek, które zostały nam z innych wypieków.
Zastanawiałam się przez chwilę czy dzielić się z Wami tym przepisem. Jest prosty jak drut, ale z drugiej strony może ten fakt właśnie sprawi, że Ci z Was, którzy dotychczas stronili od pieczenia bezików ze strachu przed jakąś skomplikowaną formułą przełamią się i zrobią ten pierwszy słodki krok. 

Dobra, bez zbędnego gadania. Powiem Wam tylko do czego ja wykorzystuję bezy i już dzielę się przepisem. Nie piekę ich do tzw. pojedzenia. Po pierwsze na  co dzień nie jemy cukru, więc jest to atrakcja z serii "zakazanych". Po drugie z bezami jest tak, że jak już się sięgnie po jedną, to druga nie jest problemem.. i jak się ma słabą wolę to lepiej ich unikać. Ale to nie tak, że beziki to tylko zło i zło wszelkie. Nie nie. Są doskonałe wręcz jako dodatek do innych deserów. Wyobraźcie sobie taką historię. Macie bezy zamknięte w pojemniku, które czekają na swój moment i nagle robicie dla kogoś tort. Pokruszone bezy nadadzą mega wyjątkowości nie tylko kiedy dodacie je do kremu, np. z mascarpone i śmietaną, ale również mogą być piękną dekoracją wierzchu i brzegów.

Druga opcja to tzw. szybkie desery w szklankach czy kieliszkach. Patent dla zapracowanych i stroniących od piekarnika. Znów to samo, dodajcie pokruszone bezy do jakiejkolwiek masy którą napełnicie kieliszki i ich słodycz i tekstura podbiją smak. Uważajcie jedynie na zbyt słodkie połączenia. Lepiej kiedy to bezy dodają cukru niż jeśli połączycie je z innymi bardzo słodkimi częściami.

Trzecim pomysłem na wykorzystanie bezików jest łączenie ich w pary, sklejając klejącą masą, również np z mascarpone. Zróbcie fajny krem np. kawowy i połączcie nim beziki płaską stroną. Dzięki temu będziecie mieć takie śliczne mini deserki, które z pewnością zasmakują Waszym gościom.

Serdecznie polecam!


  
Mini bezy:
 
- 160 gramów białek (ok. 4 duże jajka)
- 240 gramów drobnego cukru ( ważne aby był drobny)
- szczypta soli

Przed ubijaniem jajka ocieplić do temperatury pokojowej. Ostrożnie oddzielić białka od żółtek To jest kwestia kluczowa. Jeśli do białek wpadnie nam trochę żółtka to się nie ubiją. Białka przełożyć do suchej i czystej miski. Najlepiej metalowej lub szklanej. Ubijać ze szczyptą soli aż piana stanie się gęsta i dość sztywna. Następnie nadal ubijając dodawać po łyżce cukru. Ubijać, aż piana będzie bardzo sztywna, lśniąca i piękna. Tak przygotowaną bezę przełożyć do rękawa cukierniczego i na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formować beziki dowolnych kształtów. Ja nie miałam rękawa więc użyłam plastikowej torebki strunowej w której obcięłam róg. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni C i piec przez godzinę. Po tym czasie wystudzić w uchylonym piekarniku.

Smacznego! 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz