9 lis 2018

Gnocchi dyniowe


Gnocchi dyniowe, pyszne, mięciutkie kluseczki, dla których z łatwością można stracić głowę. Oj jakie są dobre.. jakie leciutkie, jak pięknie wyglądają! Wypełniają nas automatycznie porządną dawką słońca i radości. Musicie je zrobić.
W tym roku przez różne zawirowania zawodowe mój czas oszalał. Dlatego też ma spore zaległości w jesiennym gotowaniu. Pomyślałam, że póki sezon na dynie jest w pełni nie mogę z niego nie skorzystać. Upiekłam piękną, soczyście pomarańczową hokkaido i ugotowałam z niej kluseczki. Nie są to może idealnie kształtne gnocchi jakie podają w restauracjach, ale są prawdziwe, pyszne i moje! 

Zapobiegawczo przygotowałam je z podwójnej porcji, ugotowałam i podsmażyłam na masełku z czosnkiem. Czujecie ten zapach? Ja aż mam ślinotok.. Na patelni obok usmażyłam trochę wędzonego boczku i pod koniec wszystko połączyłam w całość. O rety.. jakie to było dobre.. zniknęło tak szybko, że nie zdążyłam nawet zrobić porządnych zdjęć, ale wiem, że mi to wybaczycie.

Jeśli lubicie kopytka, kluseczki ziemniaczane i wszystko w tym gatunku zróbcie sobie te pyszne dyniowe gnocchi.. oszalejecie na ich punkcie!

Serdecznie polecam!

Gnocchi dyniowe:

- 300 gramów ziemniaków ugotowanych w mundurkach
- 300 gramów puree z dyni
- 1 jajko
- 150 gramów mąki pszennej
- sól
- pieprz
- gałka muszkatołowa
- mąka kukurydziana do podsypania
- masło do smażenia
- kilka ząbków czosnku
- wędzony boczek

Ziemniaki ugotować w skórkach, ostudzić i obrać. Dynie umyć, pokroić w ćwiartki i upiec do miękkości w temperaturze ok 180 stopni. Następnie miąższ oddzielić od skórki, zmiksować. Ziemniaki ugnieść na puree, dodać 300 gramów dyni, jajko, mąkę pszenną, sól i pieprz. Dokładnie wyrobić. Jeśli masa będzie zbyt rzadka dodać trochę mąki kukurydzianej. Przygotować stolnicę, obsypując ją mąką kukurydzianą.  Wykładać po niewielkiej porcji ciasta i formować dość cienki wałeczek. Następnie kroić go na małe kawałeczki, wielkości kopytek. W dużym garnku zagotować wodę z solą. Zmniejszyć ogień do wrzenia. Wrzucać ukrojone kluseczki i kiedy tylko wypłyną na powierzchnie wyciągać je łyżką cedzakową na talerz. Kiedy wszystkie kluseczki się ugotują na patelni rozpuścić trochę masła z olejem roślinnym. Dodać do niego trzy ząbki czosnku, obrane i lekko zgniecione. Na rozgrzanym tłuszczu smażyć kluseczki z obu stron na złoto. Można usmażyć boczek i pod koniec wymieszać go z kluseczkami. Smakują świetnie w pojedynkę, ale również jako dodatek do obiadu czy sosu.

Smacznego!


2 komentarze: