20 sie 2018

Frytki z dyni piżmowej (post doktor Dąbrowskiej)

Post doktor Dąbrowskiej stał się w ostatnich latach niezwykle popularny. Zarówno dzięki działaniom zdrowotnym jak i szybkiej utracie wagi. Jest to jednak post trudny i wymaga zarówno przygotowania merytorycznego jak i psychicznego. Kiedy tak się za niego zabierzemy, nic nam nie będzie straszne.
Ja przeprowadzałam post już kilkakrotnie i każdorazowo czułam się świetnie. Przy każdym podejściu próbowałam też przeróżnych przepisów na postne dania, które mogłyby ożywić trochę menu i pomóc przetrwać kryzysy. 

Powiem Wam szczerze, że dla mnie większość dni była względnie prosta bo zwyczajnie lubię warzywa. Pod każdą postacią. Surowe, gotowane, pieczone - nie ma znaczenia. Jednak były takie dni kiedy dość miałam jednorodnych smaków. Chciało mi się czegoś co choć trochę przypomina "normalne" jedzenie. I wtedy upiekłam frytki z dyni piżmowej. Spokojnie mogę powiedzieć, że był to przełom. Frytki smakują jak pieczone bataty, a jeśli doprawimy je na ostro są wręcz boskie. Na potrzeby zdjęć podzieliłam się z Wami mało przypieczonymi okazami, ale jeśli lubicie chrupkość frytek mam dla Was dwie rady. Po pierwsze pokrójcie dynię na naprawdę cienkie plasterki. Takie około 1 cm. Po drugie dajcie się im porządnie przypiec. Wtedy są chrupiące i boskie. Jeśli nie przypieczecie ich aż tak mocno też będą rewelacyjne, ale trochę inne w smaku. Bardziej skarmelizowane i słodkie. Tak czy siak dla mnie bomba!!

Serdecznie polecam, nie tylko osobom na diecie  :)


Frytki z dyni piżmowej (post doktor Dąbrowskiej):

- 1 dynia piżmowa
- sól
- wędzona papryka
- chilli
- słodka papryka
- czosnek

Dynię przekroić i obrać. Wydrążyć pestki i włókna. Następnie pokroić w cienkie paski, ok 1 cm. Przygotować blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać na 200 stopni C. Na blaszce ułożyć frytki tak aby się nie dotykały. Obsypać przyprawami i solą i obtoczyć w nich frytki z każdej strony przy pomocy dłoni. Wstawić do piekarnika na ok. 30 minut. Pod koniec można zwiększyć temperaturę do 210 stopni C, aby się mocniej zarumieniły. Smakują super z buraczkami i małosolnym ogórkiem. 

Smacznego! 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz