6 maj 2016

Majonez wegański bez jajek


Dieta wegańska, poza ideologią, która jest jej na stałe przypisana, posiada zasady, które mogą być dość trudne, dla początkującego ex -mięsożercy. Nie ma się co oszukiwać. Nie jest łatwym z dnia na dzień oduczyć się smaków, które towarzyszyły nam przez całe życie. Mięso, nabiał, wszystkie tłuszcze zwierzęce. Przy głębszym zastanowieniu okazuje się, że jest tego całkiem sporo. Jednym z takich produktów jest także majonez. Fajnie, że jego wegańska wersja jest równie smaczna i smakuje praktycznie tak samo.
W moim przypadku odstawienie mięsa i nabiału było proste. Prostsze niż się sama spodziewałam. Obyło się bez smakowych zachcianek, nocnych apetytów i podejrzanych skoków nastroju. Warzywa, owoce i pełne ziarna sprawiły, że ilość wytwarzających się w organizmie endorfin wciąż rośnie. Jednak to właśnie o majonezie zaczęłam myśleć. Pomimo, że wcześniej nie jadłam go wcale specjalnie często, dieta wegańska wzmogła moją za nim tęsknotę.. Dziwne? Trochę dziwne, ale trzeba było temu szybko zaradzić. Wypróbowałam kilka przepisów i z żadnego w pełni nie byłam zadowolona. Majonez z tofu smakował tofu i pomimo moich usilnych starań nie chciał smakować inaczej. Wszelkie inne próby także skończyły się porażką. Jednak dzięki przepisowi na najlepszy majonez bez jajek z Jadłonomi mój kulinarny świat znów wskoczył na wysoką półkę. Majonez ten jest wspaniały. Aromatyczny, smaczny i super zbliżony do oryginału. O dość gęstej, puszystej konsystencji i jajecznym aromacie (to za sprawą soli kala namak - która tak właśnie pachnie).

Dodatkowo, majonez ten jest doskonałą bazą do przygotowania sosu czosnkowego - Jupi! Oto doskonała wiadomość dla wszystkich czosnkożerców. Jest nadzieja.
Serdecznie Wam polecam ten przepis, jest super!

Majonez wegański bez jajek:
wg. przepisu z Jadłonomia

- 0,5 szklanki niesłodzonego mleka sojowego
- 1 łyżka octu jabłkowego/soku z cytryny
- 1,5 łyżeczki musztardy
- 2 łyżki płatków drożdżowych
- 0,5 łyżeczki soli kala namak
- 0,5 szklanki oleju roślinnego
- biały pieprz
- sól

Mleko sojowe połączyć z octem i przełożyć do blendera kielichowego. Miksować na dużych obrotach przez około 2 minuty. Po tym czasie dodać wszystkie składniki poza olejem i miksować przez kolejne 2 minuty. W trakcie miksowania cieniutkim strumieniem dodawać olej. Ważne aby strumień był naprawdę niewielki a obroty wysokie. Po ubiciu przyprawić solą i pieprzem do smaku.
Przechowywać w wyparzonym słoiczku, w lodówce.

Smacznego!


2 komentarze:

  1. Interesujący przepis. Zastanawia mnie jak jest z jego kalorycznością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego kaloryczność skupia się praktycznie na połowie szklanki oleju, także zakładając, że nie jemy go łyżkami jest całkiem nieźle :)

      Usuń