2 kwi 2016

Wegańska fasolka po bretońsku

 Fasolka po bretońsku. Wspomnienie obozów, wakacji i wędrówek po lesie. Smak dzieciństwa. Bardzo, bardzo ją lubię. Wprawdzie w oryginalnej wersji przygotowuje się ją z dodatkiem wędzonej kiełbaski ale uwierzcie mi, wersja wege smakuje równie wspaniale. Wszystko dzięki dodatkowi wędzonej papryki, która działa cuda. Jest cudowna!
Przygotowałam ją pod wpływem impulsu. Ugotowałam za dużo białej fasoli i nagle mnie naszło. Fasolka, pomidory, wędzona papryka! Zestaw idealny. Myślałam o niej całą noc, zbierałam siły. Następnego dnia rano nie wytrzymałam. Ugotowałam cały gar. Och jaka pyszna, oj jaka pachnąca! Nigdy bym nie przypuszczała, że z wegańskiej wersji fasolki po bretońsku będę tak zadowolona. Chyba już nigdy nie zrobię mięsnej. 
Jeśli lubicie takie kulinarne klasyki, koniecznie spróbujcie. Naprawdę warto! 


Wegańska fasolka po bretońsku:

- 2 szklanki ugotowanej fasoli Jaś*
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- 1 puszka krojonych pomidorów
- 500 ml pasatty
- 1 łyżka bezglutenowego sosu sojowego
- 2 lyżeczki majeranku
- 2 liście laurowe
- 2 ziarna jałowca
- 2 ziarna ziela angielskiego
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
- 0,5 łyżeczki wędzonej ostrej papryki

*suchą fasolę namoczyć w dużej ilości wody na ok. 24 godziny. Po tym czasie wodę odlać, zalać świeżą i gotować do miękkości. Pod koniec gotowania dodać łyżeczkę soli. 

Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju roślinnym z liśćmi laurowymi, jałowcem i zielem angielskim. Lekko posolić. Kiedy się zarumieni i zmięknie dodać pasattę i krojone pomidory. Przełożyć do rondelka. Dodać sos sojowy, wędzone papryki, majeranek i fasolę. Gotować razem tak długo, aż sos zgęstnieje. Dodać przeciśnięty czosnek i przyprawić solą. Podawać z chlebem.

Smacznego!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz