1 gru 2015

Zupa z kaszą pęczak i grzybami

 Ostatnio ciągle mi zimno. Zimno mi rano, zimno wieczorem.. nie ma znaczenia czy pali się w kominku, czy też siedzę otulona puchatym szlafrokiem. Mój organizm rozpoczął bunt i domaga się słońca. Co zrobić.. Pozostaje mi tylko wypijać hektolitry gorącej herbaty i gotować same rozgrzewające potrawy. Dziś zupa z pęczakiem i grzybami!
Lubię kaszę pęczak. Ogólnie lubię wszystkie kasze, ale do tej mam szczególną słabość. Lubię jak jest prawie rozgotowana, lekko kleista, delikatna. Pyszna. Dodana do sycącej, rozgrzewającej zupy automatycznie ją zagęszcza i sprawia, że dosłownie chwila i czujemy się rozluźnieni.. To najlepszy rodzaj jedzenia na wczesnozimowe smutki. . Mnie pomogła. Wprawdzie tylko przez chwilę, ale dobre i to! 
Chyba muszę sobie zacząć aplikować  terapię wakacyjno - zdjęciową. Może uchwycone na fotografiach, upalne chwile dodadzą mi sił witalnych? Słyszałam ostatnio, że dobrą metodą na oszukanie organizmu jest zapalanie w domu jak największej ilości światła. I to najlepiej od razu po wstaniu. Tak, żeby organizm nie zdążył się zorientować, że ta szarówka za oknem to nie sen tylko rzeczywistość.. Brrr.. Byle do wiosny!


Zupa z kaszą pęczak i grzybami:

- 2,5 litry wody
- 0,5 szklanki kaszy pęczak
- 1 biała część pora
- 1 marchew
- 1 mały korzeń pietruszki
- 2 wędzone kabanosy/ kawałek wędzonej kiełbasy
- 2 laski selera naciowego
- 4 garści suszonych podgrzybków
- 1 łyżeczka kurkumy
- 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
- 0,5 łyżeczki ostrej papryki
- 2 łyżki sosu sojowego
- 3 ziarnka ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżka masła 
- sól
- pieprz

Grzyby namoczyć w gorącej wodzie przez około godzinę. Następnie wypłukać kaszę i wraz z odcedzonymi grzybami, liśćmi laurowymi i zielem zalać wodą. Gotować do miękkości. Warzywa umyć, obrać i pokroić. Kabanosy lub kiełbaskę także pokroić na cienkie plasterki. Por pokroić w półplasterki, seler w plasterki, marchew i pietruszkę w kostkę. Kabanosy i warzywa na maśle, dodając wszystkie przyprawy. Usmażone warzywa przełożyć do garnka z kaszą i na niewielkim ogniu gotować jeszcze pół godziny. Pod sam koniec gotowania dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Smacznego!



2 komentarze: