20 sty 2015

Kotlety z soczewicy z selerem



Kotlety z soczewicy to mój zdecydowany faworyt. Uwielbiam je. Przygotowuje je od kiedy pamiętam, modyfikując składniki w zależności od potrzeb. Zawsze wychodzą! Są wspaniałe, silnie przyprawione, ostre i aromatyczne. W chrupiącej panierce z amarantusa smakują bosko!

 Nie ma chyba lepszej rzeczy niż zdrowe jedzenie o wybitnym smaku! Przecież dzięki temu możemy całkiem wyzbyć się poczucia winy. Nawet jak zjemy za dużo, a wierzcie mi..zjemy, to i tak czujemy się świetnie, lekko i świeżo. Cudowne, cudowne kotlety. 
Idealnie pasują na obiad, ale także jako wkładka do kanapki. Na zimno są równie dobre. Zawsze sobie obiecuję, że zostawię ich kilka na następny dzień, ale niestety..słabo mi to idzie!

Spróbujcie, nie pożałujecie!




Kotlety z soczewicy z selerem:

- 200 gramów czerwonej soczewicy
- 4 cebule
 2 laski selera naciowego
- 0,5 małej chilli
- 2 łyżki masła klarowanego
- 3 łyżeczki nasion kuminu
- 3 łyżki miąższu migdałów pozostałych z mleka migdałowego/ 3 łyżki bułki tartej
- 2 łyżeczki soli
- 1 łyżka sosu sojowego
- 2 łyżeczki czosnku
- 1 jajko
- popping z amarantusa

Soczewicę ugotować do miękkości ze szczyptą soli. Masło klarowane rozpuścić, rozgrzać i dodać łyżeczki kuminu. Smażyć kilka chwil, aż zacznie strzelać. Następnie dodać pokrojoną w kostkę cebulę, posiekaną drobno chilli i i pokrojony w małą kostkę seler naciowy. Smażyć kilka chwil do miękkości. Posolić lekko. Przyprawić czosnkiem i sosem sojowym. Dodać ugotowana i odsączoną soczewicę, wymieszać. Dodać miąższ z mleka migdałowego. Spróbować, w razie co lekko dosolić.  Wbić jajko, wyrobić i z masy formować niewielkie kotleciki. Panierować w poppingu z amarantusa i smażyć na rozgrzanej oliwie na złoto, z dwóch stron. Podawać z sałatką  z pomidorów.

Smacznego!





Walentynkowe menu

2 komentarze: