4 lip 2014

Razowiec na miodzie



Co to się ze mną dzieje ostatnio..!! Wpadłam w chlebowy trans i nie zamierzam się z niego zbyt szybko uwolnić. Pełnia szczęścia. Nigdy nie przypuszczałam, że pieczenie chleba może być uzależniające do tego stopnia. Budzę się i zasypiam z myślą o chlebie.
Planuje nowe smaki, z niecierpliwością dokarmiam zakwas podziwiając budzące się do życia bąbelki. A potem następuje oczekiwanie. Z napięciem zerkam na rosnące ciasto, zaciągam się coraz intensywniejszym zapachem, liczę minuty pozostałe do końca. Słodka rozkosz! 

Dziś wypróbowałam razowca na miodzie. Jest wspaniały. Lekko wilgotny w środku, pachnący z cudownie chrupiącą skórką. W smaku minimalnie słodkawy, bez kwaskowataści z zakwasu. W ciągu kilku minut od upieczenia wspiął się wysoko w moim rankingu chlebowych sukcesów. Myślę, że będę go piekła jeszcze wielokrotnie, bo zdecydowanie na to zasługuje!






Razowiec na miodzie:

- 300 gramów zakwasu żytniego
- 450 gramów mąki pszennej razowej
- 240 gramów wody
- 1,5 łyżki miodu
- 1 łyżeczka soli

Wszystkie składniki połączyć i wymieszać porządnie mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego. Mieszać około 10 minut. Następnie ciasto przykryć czystą ściereczką i odstawić na 25 minut. Po tym czasie ponownie wyrobić mikserem, tak by ciasto odchodziło od ścianek miski. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej wyrobione ciasto. Wstawić do lekko nagrzanego piekarnika, około 40 stopni C i pozostawić do wyrastania. Chleb ma wyrosnąć do górnej ścianki. Tempo rośnięcia zależy od siły zakwasu. U mnie zajęło to ok.  2 godziny. Kiedy chlebek wyrośnie podnosimy temperaturę do 230 stopni i pieczemy przez 27 minut, na spodzie piekarnika pozostawiając naczynie z wodą lub kostki lodu. Po tym czasie, temperaturę zmniejszyć do 180 stopni C i piec kolejne 35 minut. Wystudzić na kratce.

Smacznego!


1 komentarz: