3 cze 2014

Indyk w towarzystwie pieprznych pieczarek i pora

Dziś od rana  mam niepokojąco dużo energii. I przeczuwam gdzieś pod skórą, że nadejdzie samo dobre. Nie wiem, czy wiecie o czym mówię, ale są takie dni, kiedy po prostu czuję, że stanie się coś miłego. Oczywiście, takie same radary włączają mi się, wraz z wzmożonym niepokojem, kiedy wiem na pewno, że coś złego jest na rzeczy. Intuicja?
Może. Tak czy siak, dziś jestem w radosnej, słonecznej aurze. Mam energię do działania i czuję, przyjemne mrowienie radości. Nawet deszcz za oknem mi nie straszny. Puściłam sobie jazzową muzykę, która w kilka sekund złączyła się z nurtem mojej krwi i wypełniła mnie po brzegi. Spróbujcie, jazz jest wspaniały. Działa trochę jak narkotyk. W kilka sekund zmienia otaczającą nas rzeczywistość, powoduje, że nie mamy hamulców. Nie panujemy nad sobą w pełni. Jesteśmy częścią  muzyki, a muzyka jest częścią nas!






Indyk w towarzystwie pieprznych pieczarek i pora:

- 500 gramów piersi z indyka
- 500 gramów pieczarek
- 1 duży por
- 2 łyżeczki pieprzu
- 0,5 łyżeczki soli
- 1 łyżka sosu sojowego
- 1 cebula

Cebulkę pokroić w kostkę, pora pokroić w półplasterki. Udusić na patelni z niewielką ilością oliwy. Posolić 0,5 łyżeczką soli i sosem sojowym. Dodać łyżeczkę pieprzu. Dusić do miękkości. Można lekko podlać wodą.
Indyka umyć i dociskając od góry dłonią pokroić indyka na długie cienkie plastry. Następnie każdy plaster delikatnie ubić, posolić i popieprzyć. Smażyć na rozgrzanej patelni z niewielką ilością oleju, na złoto z obu stron. Podawać kotlety z farszem z pora i pieczarek.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz