14 maj 2014

Botwinka

Botwinka to najwspanialsza wiosenna zupa. Esencja świeżości, zdrowia, smaku! Często nielubiana i wypychana na margines przez złe skojarzenia z dzieciństwa. Bardzo szkoda, bo bazując na własnym  doświadczeniu, wiem, że nawet najgorsze kulinarne urazy, rodem z przedszkola czy szkolnej stołówki, można szybko naprawić, gotując smacznie i z głową.
Dlatego, jeśli nadal twierdzicie, że botwinka to zupa z koszmarów, spróbujcie zmienić zdanie. Myślę, że łatwo dacie się przekonać. Jej zapach powoduje automatyczny ślinotok. A widok młodych, niewielkich warzyw dosłownie wzbudza we mnie wzruszenie.  Są piękne. U mnie w domu botwinka zawsze podawana była z gotowanym jajkiem i tłuczonymi ziemniaczkami z cebulką. Mama nakładała mi je bezpośrednio do talerza, tworząc fantastyczną kompozycję. Zaś moja Babcia, przy okazji gotowania pierwszej botwinki  w roku zawsze łapała dzieci za uszy. Podkreślała tym, niezwykłość chwili. Cudne są takie rodzinne tradycje. Wiem, że kiedyś przekażę je także swoim dzieciom!



Botwinka:

- 2 litry bulionu mięsnego lub warzywnego
- około 0,5 kg botwinki z buraczkami
- 1 młoda pietruszka
- 1 młoda marchewka
- 1 mały młody seler/ lub kawałek
- 250 gram śmietany 18%
- pęczek koperku
- sok z 0,5 cytryny
- pieprz, sól

Warzywa umyć i pokroić drobno. Botwinkę pokroić wraz z buraczkami. Do bulionu dodać warzywa i pogotować kilka minut do miękkości. Koperek posiekać drobno. W kubku rozmieszać śmietanę z gorącym bulionem, szybko mieszając. Dodać do zupy. Wrzucić do garnka koperek, wycisnąć sok z cytryny i w razie potrzeby przyprawić lekko solą lub pieprzem. Podawać z tłuczonymi ziemniaczkami, jajkiem bądź chlebem.

Smacznego!

2 komentarze:

  1. W tym roku jeszcze botwinki nie jadłam. Muszę to koniecznie nadrobić, bo narobiłaś mi na nią ogromnej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj pyszna jest botwinka, nawet bardzo pyszna :)

      Usuń