7 mar 2014

Knedliki szpinakowo pomidorowe z piekarnika

Macie tak czasem, że zaczynacie się śmiać i nie możecie przestać? Nie mówię tu o śmiechu sytuacyjnym, który również jest straszny, czyli atak histerii w najmniej odpowiednim momencie, głównie kiedy wszyscy inni są śmiertelnie poważni. Ja zaliczyłam wczoraj wybuch niepohamowanego śmiechu, którego etapy uderzały we mnie falami, przynosząc coraz silniejsze poczucie śmiechowej bezradności. Śmiałam się tak mocno, że nawet nie zauważyłam, że z oczu leciały mi łzy, mój głos zaczął przypominać okrzyki duszonego ptaka, a ciało podskakiwało w spazmatycznych ruchach. To było coś! W takich chwilach przyznaję rację wszystkim uczęszczającym na zajęcia ze śmiecho-terapii. Skutkuje! Automatycznie bolą mięśnie, jak po porządnym fitnesowym rozruchu, endorfiny szaleją, a napakowana informacjami z całego dnia głowa ma chwilę wytchnienia. Rewelacja. Polecam wszystkim spiętym długim pracowitym tygodniem, lub cierpiącym na chroniczny ból zęba - czyli mnie. A na obiad mam dzisiaj kulinarny eksperyment, który zaskoczył mnie bardziej niż mogłam się tego spodziewać. Na pewno jest to pozycja dla odważnych. Smaczna, aromatyczna wersja knedliczków po tunningu. Miłego dnia !

Knedliki szpinakowo pomidorowe z piekarnika:

- 200 gram świeżego szpinaku
- 1 mały słoiczek przecieru pomidorowego
- 1 cebula
- 4 ząbki czosnku
- 100 gram mąki kukurydzianej
- 50 gram skrobi ziemniaczanej
- 100 gram sera żółtego
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- 0,5 łyżeczki pieprzu

Cebulkę i czosnek pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie. Dodać liście szpinaku i chwilę razem poddusić, do czasu aż szpinak o połowę zmniejszy objętość. Posolić. Dodać przecier, wymieszać. Ser żółty zetrzeć na małych oczkach. Wymieszać dokładnie razem szpinak, mąkę, ser i przyprawy. Z tak przygotowanej masy formować niewielkie placuszki, kluseczki. Piec w temperaturze 200 stopni C przez około 15 minut. Podawać z sosem czosnkowym i surówką. 

Smacznego!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz