20 lut 2014

Zupa cytrynowa z imbirem

Po wczorajszym kurczaku z cytryną i tymiankiem poczułam, że bardzo zaniedbałam i przestałam doceniać kwaśny smak w moim jadłospisie. A przecież daje on tyle możliwości! Pamiętam, że jako mała dziewczynka uwielbiałam długie, kwaśne żelki, od których aż wykrzywiało twarz. Wszystkie dzieci je ciućkały a główną konkurencją było kto dłużej wytrzyma bez kwaśnego grymasu twarzy. Nie wiem czy wygrywałam te podwórkowe rozgrywki, ale napewno byłam twardym zawodnikiem. Później przez wiele lat unikałam tej smakowej sfery. Kwaśne owoce, słodycze, czy obiady były przeze mnie całkowicie eliminowane. Z tym większą satysfakcją i niekłamaną przyjemnością spróbowałam dziś tej cudnej zupy cytrynowej z imbirem. Od razu przyznaję, że przygotowałam ją głównie na prośbę kochanej Cioci Joli i bardzo jej za to dziękuję. Ciociu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! My dziś świętujemy Twój dzień tym oto przysmakiem, mam nadzieję, że też się skusisz! 




Zupa cytrynowa z imbirem:  

- 3 cytryny
- 2 litry bulionu drobiowego
- 3 żółtka
- 4 cm świeżego imbiru
- 5 łyżek jogurtu naturalnego bądź śmietanki
- 150 gram pieczonego kurczaka
- 0,5 łyżeczki soli
- 2 łyżki brązowego cukru
- 1 cebulka dymka
- 3 cm ostrej papryki
- 1 ząbek czosnku
- 100 gram ryżu

Przygotować bulion, dodać do niego ryż i gotować do miękkości. Z jednej cytryny obrać skórkę. Wycisnąć sok z 3 cytryn. Imbir obrać i zetrzeć na tarce na małych oczkach. Kiedy ryż będzie miękki, do bulionu wlewamy sok z cytryn ze skórką i imbir. Zagotowujemy na małym ogniu.  Żółtka mieszkamy z jogurtem i powoli dodajemy do nich po łyżce gorącej zupy. Szybko mieszamy. Kiedy wlejemy w ten sposób kilka łyżek stopniowo dodajmy jajka do zupy. Energicznie rozprowadzamy masę w zupie, tak by nie zrobiły się kluski. Zmniejszamy ogień do minimum i przyprawiamy brązowym cukrem i solą.  Na patelni podsmażamy na cebulkę, chilli i czosnek. Solimy. Dodajemy posiekanego kurczaka i podsmażamy razem na złoto. Zupę podajemy nakładając na talerz garść posmażonego kurczaka. 

Smacznego!


2 komentarze:

  1. Uwielbiam takie aromatyczne, wschodnie smaki ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm... Ja lubię kwaśne smaki, ale raczej jako równowagę dla słodkiego w ciastach. Przy daniach wytrawnych, że tak powiem, jestem raczej ostrożna... Ale ta zupa mnie zaintrygowała :)

    OdpowiedzUsuń