10 lut 2014

Gnocchi z masłem szałwiowym i czosnkiem

Uwielbiam włoską kuchnię, co zresztą po mnie widać. Ale przecież w krągłościach tkwi miłość i radość, także nie ma się zbytnio czym martwić. Włoska kuchnia, szczególnie ta spokojna, rodzinna, nieuwspółcześniona ma w sobie niesamowitą energię. Jej zapach przywołuje wspomnienia ale i pobudza wszelkie uśpione komórki naszego ciała do tańca. Tak, smaki i aromaty włoskiej kuchni sprawiają, że całe ciało tańczy w tym magicznycm, zmysłowym rytmie i co najważniejsze, za wszelką cenę nie chce się z niego uwolnić. Dziś przygotowałam gnocchi. Gnocchi to włoska wersja naszych polskich kopytek,ale kochani..ten smak, ta zaskakująca głębia doznań i przyjemności jest dosłownie nie do opisania. Chrupiące z zewnątrz, kremowe w środku, nasycone aromatem masła i szałwi, z lekką nutą czosnku. Ich zapach wypełnia nas po brzegi. Są fantastyczne. Talerze i patelnie wylizane, mlaskanie zaliczone, pora na sjestę! 




Gnocchi z masłem szałwiowym i czosnkiem : 


- 1 kg ziemniaków
- 250 gram mąki + do podsypania
- 1 jajko
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka pieprzu
-  masło
- 2 garści szałwi
- 2 ząbki czosnku

Ziemniaki obrać i ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Następnie ziemniaki zmiksować bądź przecisnąć przez praskę. Do ziemniaczanego puree dodać jajko i wymieszać. Dodawać stopniowo mąkę i wyrabiać. Kiedy ciasto przybierze elastyczną formę przełożyć na stolnicę i  podsypując mąką formować cienkie wałki. Każdy wałeczek kroić na niewielkie kawałki i  spłaszczać widelcem tworząc charakterystyczny wzór. Wrzucać na wrzącą osoloną wodę. Po wypłynięciu na powierzchnię wody, gnocchi wyławiać. Ugotowane kluseczki smażyć na maśle na złoto. Kiedy nabiorą złocistego koloru dodawać listki szałwi, by uwolniły swój aromat. Pod koniec smażenia na patelnię wycisnąć czosnek, całość lekko posolić i dokładnie wymieszać. Podawać póki gorące.

Smacznego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz