8 sty 2014

Pijane jabłka w szlafroczkach

 U nas w domu jabłka są zawsze. Co nie znaczy, że dużo ich jemy. Po prostu potrzebujemy ich obecności. Nie da się ukryć, że piękne , krągłe i złociste jabłka nie tylko cudnie pachną, ale sprawiają, że dom jest jeszcze bardziej domem, że nawet gdy na dworze zimno i wieje, ogrzewamy się od środka i uśmiechamy częściej. Co ciekawe nigdy, nawet jako dziecko, nie lubiłam dużych jednokształtnych, zielonych i podejrzanie błyszczących jabłek zza zachodniej granicy. Jak dla mnie, zawsze wyglądały sztucznie, jak część wystawy sklepowej, albo woskowy model do nauki malowania. Przede wszystkim nie miały zapachu. Nie posiadały tej słodkiej, trochę ziemistej woni z prawdziwych polskich sadów. Nie były nasze. Myśląc nad tym jak głęboko jabłka są wpisane w naszą kulturę i tradycję gotowania znów przypomina mi się dzieciństwo. Kiedy w piekarniku piekła się szarlotka, cały dom wypełniał się zapachem słodyczy i cynamonu. Kiedy na niedzielne śniadania Mama smażyła racuchy z jabłkami - to było prawdziwe święto. Pamiętam nawet jaką miałam frajdę, kiedy jako mała dziewczynka, chcąc pomóc w ogrodzie, starałam się wygrabić ciężkie, mokre liście spod jabłonek, a na ich gałęziach nadal wisiały późno jesienne, bardzo czerwone, twarde i niezwykle słodkie owoce. takie wspomnienia zostają w sercu na zawsze. 

Dziś postanowiłam pokazać propozycję na jabłkowy deser dla dorosłych.
 Pijane jabłka w szlafroczkach. Ten przepis skradł nasze podniebienia już przy pierwszej łyżeczce.
 Niepozornie wyglądający o tak niezwykłym smaku, że musieliśmy zjeść dokładkę, aby się upewnić, że to się dzieje naprawdę.


Pijane jabłka w szlafroczkach

- 4 dość duże kwaśne jabłka/ bądź 5 mniejszych
- 200 g mąki
- 125 g zimnego masła
- 1 jajko
- 50 g cukru
- szczypta soli
- sok z cytryny

polewa

- 50 g masła
- 50 ml wódki smakowej Soplica orzech laskowy
- 2 łyżki cukru
- 0,5 łyżeczki cynamonu
- 2 łyżki bułki tartej


Jabłka obieramy i wydrążamy środki. Wyciskamy sok z cytryny i pędzelkiem, dokładnie smarujemy jabłka. Masło szybko kroimy na małe kawałki, płatki. Na stolnicę wysypujemy mąkę, robimy w niej wgłębienie. Wbijamy do niego jajko, dodajemy cukier, sól, i na końcu masło. Siekamy nożem do połączenia składników, po czym szybkimi ruchami, energicznie staramy się zagnieść ciasto. Czas jest tutaj kluczowy dlatego,że nie powinniśmy dopuścić do zbytniego ogrzania masła. Kiedy ciasto stanie się gładkie, w formie kuli zawijamy je w folię i chowamy do lodówki na godzinę.  Po tym czasie kilkakrotnie ugniatamy ciasto i rozwałkowujemy je na na dość cienką warstwę, ok.3 mm. Jeśli mamy 4 jabłka, ciasto kroimy na 4  kwadraty. Każde jabłuszko otulamy ciastem od góry, tak by było dokładnie zakryte. Brzegi staramy się jak najdokładniej skleić. Tak ubrane jabłka wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na ok. 25 minut.Pod koniec pieczenia przygotowujemy polewę. W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy cukier, wódkę, cynamon oraz bułkę tartą. Gorącym sosem polewamy złotobrązowe jabłka i staramy się nie zjeść wszystkich samemu.
Smacznego!

p.s  jeśli nie macie wódki smakowej możecie dodać do sosu inny aromatyczny alkohol, na przykład rum, bądź w wersji dla dzieci - syrop smakowy.

2 komentarze:

  1. Ciekawy pomysł. Pierwszy raz widzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę super! i szybkie w przygotowaniu :) Polecam :)

      Usuń